środa, 6 lutego 2013

PAŘEZ

Z cyklu - ZAMKI CZESKIE - tym razem hrad Pařez.

Lato 2010, sentymentalna podróż po Czechach. Po całym dniu wrażeń Kramcik z Martą zostały w domku na Campingu, a ja wziąłem ochotników i - mimo kiepskiej pogody - uparłem się zobaczyć jeszcze jeden zamek. Wypatrzyłem go na jakiejś mapie, przy czym, w odróżnieniu od innych zamków z okolic Jiczina i Rzacholeckiego Lasu - o tym nie miałem żadnej informacji.  

 
Zanim dojechaliśmy i odnaleźliśmy - czytaj: domyśliliśmy się - to miejsce, był już wieczór. Niewiele było widać, dlatego właściwie zrobiłem tylko dwa zdjęcia. 

W kolejności od najstarszej: Domi, Sara i Milenka.

Niezwykłość zamku Pařez polega na sposobie jego zbudowania, czyli... wykucia w skale. Tylko gdzieniegdzie można zobaczyć jakieś fragmenty murowane z kamienia, na przykład w okolicach wejścia, które skonstruowane w ten sposób, ze osłonięto murem naturalne przejście między skałami. Wszystkie pomieszczenia zamku są wykute w skale. Lepiej to widać na zdjęciach zrobionych w dzień, znalezionych w sieci:

Foto z Wikipedii.


Te dwie fotki ze strony J. Karaska (TUTAJ)
Więcej zdjęć TUTAJ


O samym zamku nie ma wiele informacji. Funkcjonował krótko, na przełomie XIV/XV wieku. Znani są historii Piotr z Pařezu (1370), Ctibor z Pařezu (1404) oraz jego syn Jan (1448). Zniszczony najprawdopodobniej w czasie wojen husyckich. Dzisiaj zapomniany chyba nawet przez turystów. Magiczne miejsce. Polecam wszystkim, których wakacyjne wędrówki zawiodą w okolice skalnych miast Czeskiego Raju. Warto pojechać z dziećmi i poszukać śladów Rumcajsa - SĄ! Ale o tym przy innej okazji. A kto ma blisko do Dąbrowy i chciałby posłuchać - ZAPRASZAM.

wtorek, 5 lutego 2013

MAKIETA SZTYGARKI

Pisałem niedawno, że każdy może sobie zrobić z kartonu model zamku w Będzinie. Znam ludzi, którzy budują sporych rozmiarów makiety zamków. Ale nie przyszłoby mi do głowy, żeby robić także makietę "Sztygarki". Fakt, że budynek w czasach Lanciego był o wiele ciekawszy architektonicznie niż obecnie. W wyniku ostatnich - koniecznych zresztą - remontów budynek utracił niemal wszystkie elementy neogotyckie. Łatwo to zauważyć, kiedy porównamy obecny wygląd z tym, jak budynek wyglądał przed laty:


(NA MARGINESIE: w ubiegłym roku Muzeum zrealizowało projekt dotyczący Lanciego i jego dokonań na obszarze Zagłębia - "o mariażu neogotyckiej architektury z przemysłem". Temat właściwie dość mi bliski - w końcu to Lanciemu zawdzięczam, że mam gdzie pracować. Po pierwsze - odbudował zamek w Będzinie, który "moim" był przez 14 lat a który gdyby nie on pewnie już dzisiaj by nie istniał. Po drugie - zaprojektował budynek, w którym obecnie mam swoje biurko. Okolicznościową książeczkę oraz mapkę szlaku architektury Lanciego w Zagłębiu można za darmo otrzymać u mnie w muzeum.)



 Ala ja nie o tym chciałem, a o powstającej właśnie makiecie budynku Sztygarki. Już teraz zapowiada się ciekawie, co widać na załączonych zdjęciach. Makieta ma dotyczyć roku około 1910. Wszystkie fotografie pochodzą ze strony autora makiety - Henryka Jana Dominiaka (ZOBACZ) i są rzecz jasna jego autorstwa. Tutaj daje tylko zajawkę, jak makieta stanie już u nas w muzeum, dam znać.

niedziela, 3 lutego 2013

GMINA ŻYDOWSKA W BĘDZINIE NA PRZEŁOMIE XVIII/XIX WIEKU

Ten post ma charakter powrotu do źródeł i celu powołania do życia tego bloga, jakim była internetowa publikacja moich opracowań dotyczących dziejów Zagłębia Dąbrowskiego.


http://wikizaglebie.pl/images/thumb/c/ca/Z_dziej%C3%B3w_%C5%BByd%C3%B3w_w_Zag%C5%82%C4%99biu_D%C4%85browskim.jpg/166px-Z_dziej%C3%B3w_%C5%BByd%C3%B3w_w_Zag%C5%82%C4%99biu_D%C4%85browskim.jpg

Poniższy artykuł dotyczy fragmentu dziejów będzińskich Żydów. Artykuł został opublikowany w roku 2006 w książce Z dziejów Żydów w Zagłębiu Dąbrowskim. Można go znaleźć na stronie Warszawskiego Seminarium Teologicznego, ale żeby go tam znaleźć, to trzeba wiedzieć gdzie. Tutaj podaję aktualny LINK a w razie czego - gdyby zaszły jakieś zmiany - umieszczam także na CHOMIKU.

wtorek, 29 stycznia 2013

CZORSZTYN OD HUBERTA

Teraz króciutko, kontynuując wątek dokumentacyjny dotyczący akcji Tama Tamie. Poniżej zdjęcia Huberta z Koła, z roku 1991. Są już gdzieś w sieci, ale ciężko na nie trafić. Niektóre przedstawione na nich sytuacje sam pamiętam - to są te same miejsca i w tym samym czasie, kiedy ja byłem w Czorsztynie - TUTAJ.

OK, zapraszam do oglądania, ale skomentuję tylko dwie pierwsze fotki. Na pierwszej Dominik Muszyński (GRASSTA, WADADA itd.) oraz Magda z Rzeszowa - wtedy się poznaliśmy. Na drugim słynny squat, w którym mieszkali punki, a za którym my. Mój (raczej nasz - z Pelem) namiot był pierwszy po prawej stronie. 

Zdaje się też, że na dwóch widzę Czitę.

Hubert, dzięki:)