Oj, będzie się działo. Przed trzema laty mieliśmy do czynienia z Rokiem Kazimierzowskim, obchodzonym, choć wbrew ówczesnej władzy, także w Będzinie. Nie wszystkie przedsięwzięcia ówczesne się udały jak pierwotnie zakładano, o czym kiedyś już pisałem. Nie powiodła się między innymi rzecz, która najbardziej dotyczyła mnie - czyli ukazanie się książki KAZIMIERZ NAD PRZEMSZĄ. O perypetiach z tym związanych pisałem już na tym blogu. Nie tak dawno, w styczniu, postanowiłem w końcu tę książkę wydać w formie e-booka, co może niektórzy zauważyli. Szybko musiałem się jednak z tego pomysłu wycofać, bo okazało się, że jednak ukaże się wersja papierowa.
Spotkanie w Towarzystwie Przyjaciół Będzina, styczeń 2013:
- Jarek, w kwietniu spotykamy się na promocji twojej książki.
- ??? Której?
- No, tej o Kazimierzu
- Przecież rocznica urodzin dawno już minęła.
- Ale będzie 680 rocznica koronacji.
Dokładnie w moje dawne imieniny (dawne, bo sobie przeniosłem na styczeń, żeby mieć wspólnie z CD Brzozowym Listkiem).
Z tego co widzę, obchody rocznicy koronacji Kazimierza Wielkiego zapowiadają się w Będzinie dosyć hucznie.
Promocja książki KAZIMIERZ NAD PRZEMSZĄ odbędzie się w przeddzień rocznicy koronacji, w środę 24 kwietnia, w MiPBP (czyli po ludzku: w bibliotece) w Będzinie, o 16.30. Innym zaproszeniem na razie nie dysponuję, ale póki co wszystkich czytelników z okolicy na spotkanie serdecznie zapraszam.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rok Kazimierzowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rok Kazimierzowski. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 15 kwietnia 2013
piątek, 10 grudnia 2010
ROK KAZIMIERZOWSKI

Ech..., ten rok kazimierzowski w Będzinie. Tyle rzeczy miało być, a tyle się nie udało... Na pewno odbyła się msza w rocznicę urodzin, w rycie łacińskim (czyli pewnie trydenckim, choć Trydent był po Kazimierzu). No i na pewno zrobiono witraż w Kościele Świętej Trójcy w Będzinie (fotki można zobaczyć w jednym z wcześniejszych wpisów).
Niestety, książka się nie ukazała, z przyczyn, o których mniej więcej już pisałem.
Z tym rokiem kazimierzowskim w Będzinie od samego początku było pod górkę, bo miasto nijak nie chciało się do tego pomysłu przyłożyć. Inicjatywę Stowarzyszenia Ratujmy Kościół na Górce poparło jednak Starostwo i Stowarzyszenie na Rzecz Ochrony Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego "Moje Miasto", którego w owym czasie miałem przyjemność być członkiem Zarządu.
Już pisałem o cenzurze i na jakie cięcia w książce się nie zgodziłem. początkowo tych kontrowersyjnych fragmentów było więcej, a wydawca przestraszył się głównie tej złośliwości (którą zresztą na jego prośbę usunąłem):
Na świecie nie ma nic doskonałego, więc i owa monografia [chodzi o wydaną w 2008 r. 3-tomową monografię Będzina] kilku znamienitych obywateli Będzina pominęła. O naszym Kazimierzu jednak rzecz jasna wspomina, w tomie II. Włodarze miasta są jednak ludźmi pamiętliwymi i pewnie z zemsty nie uznali 700 rocznicy urodzin twórcy miasta, którym przyszło im zarządzać, za rzecz godną uczczenia, nawet w roku wyborczym.
Teraz, w nowej rzeczywistości, owi włodarze już nie są włodarzami, ale nie będę złośliwy i nie przywrócę tego fragmentu...
Subskrybuj:
Posty (Atom)

